fbpx

Czy to jest agileowe?

Pewnego razu dwóch górali spotkało jeża.
- To jest iglog! - powiedział jeden.
- To jest szpilok! - nie zgodził się drugi.
Postanowili więc zapytać o radę starego bacę.
Stary baca popatrzał na jeża, podrapał się po brodzie,
po czym zawyrokował:
- Ni to iglok, ni szpilok! Ino kolczok!

Regularnie w organizacjach ludzie prowadzą dokładnie tę samą
kłótnię o naturę jeża w postaci pytania: Czy to jest agileowe?”.

  • Analityku, czy twoja dokumentacja jest wystarczająco agileowa?
  • Managerze, czy wystarczająco agileowo (w wersji 3.0, rzecz jasna) prowadzisz zespół?
  • Zespole, czy twoja praca jest wystarczająco agileowa?
  • Product Ownerze, czy product backlog nie jest aby zbyt mało agileowy? Gdzie historyjki?

I powstaje rozłam wśród entuzjastów agileowości. Więc wołają na pomoc starego bacę, nazywanego dla niepoznaki agile coach. A stary baca, jak to baca odpowiada: Nie chodzi o to, czy jest to agileowe, czy nie agileowe. Chodzi o to, czy jest to jasnoniebieskie, czy ciemnoniebieskie. Rozumiecie?…no pewnie…

Agile, to tylko jedno ważne, ale to za**ście ważne pytanie: Czy regularnie i wystarczająco często, twoi klienci dostają wartościowe funkcjonalności i są z nich zadowoleni?

Jeśli odpowiedź jest twierdząca, to naprawdę nie ma o czym gadać. This is it! Masz to! Znalazłeś Świętego Grala. Jeśli nie, to trzeba zanurkować głębiej.

Wymienione wyżej pytania o adżajlowość lub jej brak to pytania o techniki. Techniki nie są ani adżajlowe ani nieadżajlowe. Use Cases nie są mniej adżajlowe niż User Stories, a Event Storming nie jest bardziej adżajlowy niż modelowanie BPMN.

Agile uwypukla kluczową intuicję, że cel pracy, czyli: regularnie i wystarczająco często, twoi klienci dostają wartościowe funkcjonalności i są z nich zadowoleni ma prymat nad technikami. Techniki są użyteczne w takim stopniu, w jakim wspierają osiągnięcie celu i tyle. Czasem weźmiesz więc use case (wykorzystywane np. w metodzie ICONIX), czasem user stories, a czasem po prostu taski – bo tak w danym przypadku będzie akurat najsensowniej.

Podsumowując: zanim zaczniesz kolejną dyskusję o jeżu, pamiętaj – Ni to iglok, ni szpilok! Ino kolczok!.