fbpx

Strategiczna refaktoryzacja

4 komentarze

  1. W tym wszystkim brakuje mi jednej rzeczy, bez której refaktoryzacja przypomina szalony bieg z tasakiem. Refaktoryzacja do czego? Nie do wzorców, nie do SOLID, nie do Celan Code…

    Do postaci, która oddaje zrozumienie problemy (dziedziny). Z moich obserwacji tego właśnie brakuje, ten i problem w pewnych klasach systemów próbuje rozwiązać DDD.

    Bez tego pojawia się kolejna faza projektu: anrefaktoryzacja i modelowanie.
    Bo z jeżeli mamy spaghetti, które na ślepo (celem jest technika) potniemy technikami na kawałki, to już na prawdę nikt nigdy nie zrozumie o co chodzi. Z tej przyczyny pojawia się na zachodzie nowy trend: po ślepej rektoryzacji przychodzi refleksja "co myśmy zrobili", później powrót do spaghetti, rzetelne zrozumienie problemu poprzez modelowanie.

    Wydaje się, że jakaś tego typu intencja pojawia się w zakończeniu posta: problem leży poziom wyżej. Zgadza się. Pytanie jakie techniki działają "tam wyżej"? 😛

  2. "… przekłada się na około 60k wierszy kodu w klasie"

    Do tej pory słyszałem o 8-tysięcznikach, ale o 6-dziesięcio tysięcznikach to jeszcze nie. Jestem w ciężkim szoku.
    Muszę zmienić swoje wyobrażenia o tym co to jest "Boska klasa" :/
    Może to jednak nie "Boska klasa" tylko "stajnia Augiasza", jedna z prac Herkulesowych? 😉

  3. Dobra analogia dla 6-dziesięciotysięcznika to raczej czarna dziura – która pochłania wszystko i zazwyczaj tam trzeba wprowadzać zmiany 🙂