fbpx

Gdy programista zostaje liderem

6 komentarzy

  1. Czytając Twój wpis miałem nieodparte wrażenie, że w tym wszystkich siedzi coś niedobrego. Opisujesz ciekawe, realne zjawiska, które głoszą tezę "lepiej dla mnie i zespołu". Jednakże ja miałem odczucie, że w tym wszystkim jesteś liderem i wszyscy Tobie podlegli (patrz członkowie zespołu) mają Ciebie bezgranicznie słuchać. Nie ważne jakie techniki i metodyki pracy wprowadzasz, ale wszyscy, bez wyjątków, mają się do nich stosować. Jeśli znajdzie się choćby mała przeszkoda (powiedzmy jeden oponent) to należy szybko ją zlikwidować.
    Takie były moje immanentne odczucia. Oczywiście zdaję sobie sprawę, iż mogę się bardzo mylić;)

  2. Cześć. Dzięki za komentarz. Czy mógłbyś go doprecyzować, np. fragment "Jednakże ja miałem odczucie, że w tym wszystkim jesteś liderem i wszyscy Tobie podlegli (patrz członkowie zespołu) mają Ciebie bezgranicznie słuchać"? Nie zrozumiałem, który fragment wpisu sprawił, że odniosłeś takie wrażenie.

    W moim rozumieniu lider, ma za zadanie skatalizować działania grupy ludzi tak, aby działali w jednym kierunku jako zespół. Nie jednak, poprzez egzekwowanie bezwzględnego posłuszeństwa (bo to raczej kierownik-zamordysta), ale poprzez rozpoznanie mocnych i słabych stron ludzi i obrócenia ich na korzyść przedsięwzięcia. Z całego zespołu więc, lider musi się odznaczać największą elastycznością. Jego zadaniem nie jest zmienianie ludzi, tylko uczenie ich w jaki sposób mogą najlepiej wykorzystać to co umieją i kim są. I jego zadaniem zadaniem nie jest zmuszanie ludzi do czegokolwiek ale umożliwienie im zrealizowanie swoich celów osobistych w kontekście realizowania celów zespołu.

    Wiem, że napisałem na bardzo dużym poziomie ogólności, a nie konkretnych rozwiązań. Zależało mi na przekazaniu ogólnej ideii.

  3. Ogólna ideę wpisu zrozumiałem i chwała ci za to. Wpis posiada kilka praktycznych rad, pod którymi sam w zupełności podpisuję się.
    Źle odebrałem pkt. 6, a po przeczytaniu całości pomyślałem, że pkt. 4 jest jego jakby małym uzupełnieniem. Jest wiele metodyk powstawania oprogramowania. Z własnych doświadczeń wiem, że jeśli lider nie radzi sobie z zadaniami, czy tam z ogarnięciem całości sytuacji, to kurczowo trzymają się wiedzy przyswojonej na kursie lub przeczytanej w książce, co moim zdaniem jest bardzo niedobre. Metodyki są elastyczne i należy z tego korzystać – dostosować do własnej sytuacji (czyli do własnych zasobów ludzkich).
    Jestem dość uczulony na ten aspekt, ponieważ jakiś czas temu mój lider nakazał mi przepisać moje zadania z niebieskich karteczek na karteczki o żółtym kolorze – sick!
    To co zawarłeś w komentarzu jest bardzo trafną konkluzją, której chyba brakuje na końcu wpisu.

  4. Fajny post. Ale za mało! 😀
    Jestem developerem i właśnie mam swój pierwszy projekt. Trochę rad jak to wszystko ogarnąć 🙂

  5. ups, miało być:

    Jako [TWOJA ROLA W ORGANIZACJI]
    zastanawiam się w jaki sposób [CO CHCESZ OGARNĄĆ]
    po to, aby [CEL, KTÓRY CHCESZ OSIĄGNĄĆ]

  6. This comment has been removed by the author.