fbpx

Metaprogramy w tworzeniu oprogramowania

6 komentarzy

  1. kretes pisze:

    Na ile możliwe byłoby aby inteligentny człowiek był świadom, z których metaprogramów korzysta w rozwiązywaniu codziennych problemów, oraz aby próbował dobrać odpowiednie schematy myślenia do konkretnej sytuacji świadomie, by lepiej zachować się w danej sytuacji?

    Wymagałoby to ogromnych umiejętności introspekcji, co nie jest chyba aż tak częste.

  2. Gdy się czegoś uczymy, przechodzimy z reguły przez 4 etapy:
    1. nieświadoma niekompetencja, czyli nie wiem, że nie umiem
    2. świadoma niekompetencja, czyli wiem, że nie umiem, chcę się nauczyć
    3. świadoma kompetencja, umiem, ale wymaga to ode mnie dużo uwagi
    4. nieświadoma kompetencja, robię coś automatycznie bez analizowania wykonywanych czynności runtime.

    Uświadamianie sobie metaprogramów w sobie i innych również wymaga przejścia przez te etapy. Sytuacja, o której piszesz to nr. 3. Będzie ona wymagała z pewnością dużo uwagi i cierpliwości. Z czasem jednak pewne wzorce zachowań i wypowiedzi będę nieświadomie przez nas rozpoznawana i w sposób naturalny będziemy mogli dostosowywać się do sposobu myślenia rozmówcy.

    Pozdrawiam,
    mb

  3. kretes pisze:

    Mhm. Ciekawe, gdzieś już o tym czytałem, jednak jestem trochę sceptyczny, jeśli chodzi o to, że docelowym stanem jest nieświadomy perfekcjonizm 🙂

    Zwłaszcza że człowiek uczy się wielu rzeczy na raz i wtedy byłoby tak zgodnie z teorią, że część zna świetnie i ma 4. poziom, ale części nie zna, i jest 1. poziom.

    TO mi się jakoś nie podoba, wydaje mi się, że z doświadczeniem można by się nauczyć także jak się uczyć w każdej innej dziedzinie i być zawsze świadomie pozytywnie i odpowiednio nastawionym.

    myślę że brakuje mi humanistycznych studiów by o tym szerzej porozprawiać 😀

  4. >jednak jestem trochę sceptyczny, >jeśli chodzi o to, że docelowym >stanem jest nieświadomy >perfekcjonizm 🙂

    raczej o optymalizację działania, wiele rzeczy odbywa się na poziomie nieświadomym; zakładając, że jesteś kierowcą: jeśli jedziesz przez skrzyżowanie to raczej koncentrujesz się na prawidłowym przezeń przejechaniu, o zmianie biegów, wciskaniu sprzęgła, gazu itp. raczej nie myślisz, bo to było by zbyt kosztowne.
    Konsekwencją nieświadomej kompetencji jest, że możesz nauczyć się robić rzeczy w nieprawidłowy, nieefektywny sposób. Wtedy działasz automatycznie, nie wychodzi Ci tak jakbyś chciał i nie masz pojęcia dlaczego. Praca nad metaprogramami to jeden ze sposobów na powtórne przeanalizowanie pytania: „Dlaczego robię to co robię i jak to robię?”

    Polecam książkę, 7 nawyków skutecznego działania, S. Covey

  5. kretes pisze:

    kierowcą cieżarówki nie jestem. podobnie jak w sytuacji zagrożenia nikt nie reaguje świadomie.

    Książkę spróbuje kiedyś dorwać.

    Natomiast zastanowienie się nad tym, jak coś robiłem, jak się zachowałem to dobra sprawa.
    A jeszcze lepsza umieć zatrzymać się w trakcie działania, właśnie w tym momencie i zapytać się: dlaczego robię to tak i tak? Jak działam, jakie są moje aktualne emocje? To jest dopiero potężna siła do zrozumienia własnego szczęścia. Chciałbym tak robić jak najczęściej 🙂

    Bardzo ciekawe treści na Twoim blogu. czekam na więcej 🙂

    Racjonalny Developer

  6. „Opisują to jednak w postaci procesów, natomiast analityk widzi system jako strukturę.”

    Tu leży chyba sedno dużej ilości problemów…

    Znam też tak zwanych „analityków” (ludzi po prostu pracujących na stanowisku analityka ale pozbawionych zdolnosci myslenia analitycznego), ktorzy tej właśnie struktury nie widzą, ale za po jako tako potrafią opisywać bajki.

    Wg mnie oba podejscia są potrzebne w procesie. Złotym środkiem jest rozdzielenie ról analityków na biznesowych i systemowych. Biznesowy pomaga klientowi ogarnąć – czasem zoptymalizować – biznes (procesy) a systemowy (struktura konkretnego rozwiązania) jest posrednikiem do warstwy projektantow.

    Odnosnie metaprogramow: kompendium w pigułce: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4588/q,Preferowane.style.myslenia..metaprogramy